Got 4907 bytes response, method=default Response decode error Homilia Arcybiskupa Katowickiego; Pasterka; Katedra. 2017.12.25

katedra

Homilia Arcybiskupa Katowickiego; Pasterka; Katedra. 2017.12.25

Radość… pomnożona, zwielokrotniona

Homilia Arcybiskupa Katowickiego; Pasterka; Katedra. 2017.12.25

W noc Bożego Narodzenia przeżywamy misterium – tajemnicę Bożej miłości, którą najkrócej wyraża refren śpiewanego przed chwilą psalmu: „Dziś się narodził Chrystus Pan, Zbawiciel”. To wydarzenie – mimo intelektualnego wysiłku teologów, aby je ludziom wytłumaczyć, wyjaśnić, przybliżyć, opisać – pozostanie zawsze tajemnicą, tajemnicą Bożej miłości i Bożego miłosierdzia; tajemnicą, którą św. Jan Ewangelista zapisuje w słowach: „Tak Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy kto w Niego wierzy nie zginął, ale miał życie wieczne” (J 3,16).

Każda tajemnica wywołuje w człowieku ciekawość i pragnienie jej poznania. Tylko jednak oczami wiary można pojąć to, co wydarzyło się w tę pamiętną, cichą noc na peryferiach ówczesnego świata, w Betlejem.

Dlatego bierzemy przykład z pasterzy, którzy pośrodku nocy, czuwając przy swoim stadzie z ufną wiarą wysłuchali orędzia: „Oto zwiastuję wam radość wielką (...); dziś w mieście Dawida narodził się wam Zbawiciel”. Ich wiara owocuje działaniem, wyjściem na spotkanie z przychodzącym Zbawicielem, pójściem do Betlejem.

I my, na wzór pasterzy, prowadzeni gwiazdą wiary przybyliśmy do tej katedry, aby przeżyć tajemnicę Bożego Narodzenia – tajemnicę przyjścia Boga do człowieka w Jezusie Chrystusie. Przybyliśmy tutaj, ponieważ wcześniej usłyszeliśmy podobne jak pasterze orędzie, adresowane do wszystkich i do każdego z osobna.

Ostatnio świat zelektryzowała wiadomością: na sprzedaż został wystawiony obraz – prawdopodobnie – pędzla Leonarda da Vinici – Salvator mudni – Zbawiciel świata. Nabył Go w czasie trwającej 19 minut aukcji anonimowy kolekcjoner za kwotę 450 mln dolarów. Tyle medialny news!

Dla nas Jezus Chrystus - Zbawiciel świata – jest darem bezcennym! Nowonarodzony to dar miłości Ojca! Jako Bóg-Człowiek wkracza do naszego świata, w którym tkwimy bardzo głęboko i po ludzku go przeżywamy, wszak jesteśmy z prochu tej ziemi i ta ziemia jest nam bliska. Nosimy w sobie bliskość ziemi, wszystkie jej problemy i uzależnienia od ziemi. Aby żyć musimy czerpać z tej ziemi – każdy oddech, każdy kęs chleba, każdy łyk wody przekonują nas o tym. I oto w tę naszą ludzką, ograniczającą nas do ziemi rzeczywistość wkracza ponownie nie jakieś ludzkie wyobrażenie, obraz, ale osobowa Boża miłość. Dlatego ponownie, że u początku świata, kiedy Bóg stwarzał Słowem ziemię i człowieka też była miłość udzielająca się. Teraz jednak, udzielając - dając swojego Syna, Bóg człowieka zbawia i ukazuje zupełnie nowy wymiar ludzkiego życia – perspektywę wiecznej szczęśliwości w domu Ojca w niebie.

To jest, moi Drodzy, najgłębszy sens Bożego Narodzenia i najgłębszy motyw naszej radości – Dobra Nowina! Pan Bóg, stając się człowiekiem, wszedł w życie każdego z nas, przyjął na siebie los śmiertelników, opromienił światłem ciemności tego ziemskiego świata – „wszedł między lud ukochany, dzieląc z nim trudy i znoje”. I cierpnie. I śmierć. 

Jakże więc, kiedy ogrania nas miłość Boża, nie uderzać w radosne tony?! Jakże nie dołączyć do aniołów, którzy się radują „gdy się Chrystus rodzi i na świat przychodzi”?! Jakże nie wyrażać tej radości śpiewem melodyjnych kolęd?!  

Rzadko dziś uderzamy w struny radości. Uwikłani w trudne sprawy, egzystencjalne lęki, niepokój; zanurzeni w to co materialne, czujemy się pozbawieni motywów wewnętrznej radości; pozbawieni pokoju, nadziei, perspektyw. Pożerają je doczesne troski i lęki. Tym bardziej więc trzeba przyjąć ten szczególną motyw do radości, jakim jest Boże Narodzenie. Tym bardziej, że do takiej właśnie postawy zachęca nas dzisiaj sam Bóg. 

Przez proroka Izajasza wzywa nas do radości, gdyż „Dziecię się nam narodziło, Syn został nam dany, (...): Przedziwny Doradca, Bóg Mocny, Odwieczny Ojciec, Książę Pokoju”. Każe nam się radować jak w czasie żniwa, kiedy dobrze sypie ziarno i pola obrodziły.

Do radości wzywa nas i psalmista: „Niech się radują niebiosa i ziemia weseli, (...) Niech się cieszą pola i wszystko, co na nich rośnie, niech wszystkie drzewa w lasach wykrzykują radośnie”. Jeśli tak ma radować się przyroda, o ileż bardziej człowiek!?

Oto zwiastuję wam radość wielką, (...) narodził się wam Zbawiciel, którym jest Mesjasz Pan”.

Każde narodziny to powód do radości. Także i Twoje narodziny, Bracie i Siostro, były powodem do radości – cieszyli się rodzice, bo syn, córka zostali im dani jako owoc ich miłości.

Dziś jednak ta radość jest pomnożona. Albowiem wszyscy, bez żadnego wyjątku, zostaliśmy obdarowani owocem miłości Boga do człowieka. Zwielokrotniona winna też być i nasza radość. Boże Narodzenie jest i po to, byśmy zostali ogarnięci radością wielką, biorącą górę nad naszymi różnymi i licznymi codziennymi smutkami.

Dziecię nam się narodziło, Syn został nam dany, na Jego barkach spoczęła władza” – woła do nas w tę wyjątkową noc uradowany prorok Izajasz. Bóg przychodzi do nas jako bezbronne małe dziecko  (nikt nie jest bardziej bezbronny niż dziecko) zupełnie zależne od drugich. W takiej postaci przychodzi do nas Boży dar – Jezus Chrystus. Wyciąga ręce ku nam, a my wyciągamy ręce ku Niemu.

Z radością z powodu narodzenia się Jezusa winna łączyć się nasza odpowiedzialność za drugiego człowieka, przede wszystkim zaś za człowieka bezbronnego i słabego niczym dziecko.

Drodzy Bracia i Siostry!

Zebrani tej nocy na czuwaniu przy betlejemskim żłóbku wyciągamy ręce ku Nowonarodzonemu. Doświadczając tej bliskości – na wyciągnięcie ramion – odrzućmy wszelkie lęki. Wsłuchajmy się w słowa wysłańca Bożego, który i do nas kieruje apel: „Nie bójcie się!” Nie lękajcie się, ponieważ Dziecię Jezus daje „na ziemi pokój ludziom, w których ma upodobanie”.

Ten Boży pokój stanie się i naszym udziałem, gdy na Bożą miłość odpowiemy miłością Boga i człowieka; gdy posłuchamy św. Pawła, który poucza nas, abyśmy w odpowiedzi na Bożą łaskę, „wyrzekłszy się bezbożności i żądz światowych rozumnie i sprawiedliwie, i pobożnie żyli na tym świecie, oczekując błogosławionej nadziei i objawienia się chwały wielkiego Boga i Zbawiciela naszego”. Wtedy pokój stanie się naszym udziałem i Bóg znajdzie w nas swoje upodobanie. Oto kolejny powód do radości: perspektywa życia w pokoju i uzyskania Bożego upodobania! 

Umiłowani Bracia i Siostry!

Życzę Wam, aby Boże Narodzenie było dla Was źródłem codziennej radości i pokoju.

Życzę Wam, abyście żyjąc w miłości Boga i człowieka oraz w pobożności cieszyli się Bożym upodobaniem.

Dziś w tej świątyni, podobnie jak w Betlejem pasterzy, oświeca nas chwała Pańska i dochodzi nas głos anioła: „narodził się wam Zbawiciel, którym jest Mesjasz Pan. A to będzie znakiem dla was: znajdziecie Niemowlę, owinięte w pieluszki i leżące w żłobie”. 

Tak obdarowani możemy tylko wypowiedzieć słowa kolędy: „pośpieszmy do szopy, uściskajmy stopy Jezusa maleńkiego, który swoje bóstwo wydał na ubóstwo dla zbawienia naszego”, a następnie zgiąć nasze kolana przed Jezusem przychodzącym do nas w Eucharystii.

Już za chwilę ten ołtarz stanie się na podobieństwo betlejemskiego żłóbka, z którego popłynie do nas orędzie wciąż aktualne i niezmienne: 

Przestań się lękać! Narodził się dla Ciebie Zbawiciel! Jest z Tobą Chrystus – niezawodny dawca nadziei, pokoju i radości!

Dlatego bądź i Ty z Chrystusem – nie tylko dziś, ale zawsze, w każdy czas. Amen.   

Arcybiskup

SylwetkaNauczanieKalendarium
kalendarium

POCZTA ELEKTRONICZNA

Nowa poczta

Historia Archidiecezji

historyczna

Galeria

galeria3

Proces Beatyfikacyjny

machaw08

Kalendarz wydarzeń

Instytucje

Duszpasterstwa

Ruchy i stowarzyszenia

Media